Wiosna 2016

Wiosna 2016

Wyjątkowy upał na Grenlandii, cieplej niż w Polsce.

Wyjątkowy upał na Grenlandii. Jest cieplej niż w Polsce

Mieszkańcy Grenlandii źle znoszą jedną z największych fal upałów, jakie kiedykolwiek nawiedziły ich lodową wyspę. W ostatnich dniach do rekordu ciepła wszech czasów zabrakło zaledwie 1 stopnia. Czy to dowód na postępujące zmiany klimatyczne?

Grenlandia jest jednym z najszybciej ocieplających się obszarów na naszej planecie. Ostatnie dni były tego dobitym dowodem. Znad zwrotnikowych regionów Atlantyku w kierunku Grenlandii zaczęło napływać szerokim strumieniem bardzo ciepłe i wilgotne powietrze.

W Nuuk, stolicy wyspy, temperatura osiągała 20 stopni w cieniu aż przez 3 dni z rzędu. Jeszcze cieplej było na obrzeżach miasta, gdzie w porcie lotniczym odnotowano w cieniu aż 24,8 stopnia. Do rekordu ciepła dla Nuuk zabrakło tylko 0,1 stopnia, zaś dla całej Grenlandii 1,1 stopnia.

To jedna z najwyższych temperatur zmierzonych w historii tamtejszej meteorologii. Średnia dobowa temperatura była nawet o 12 stopni wyższa od normy wieloletniej. Dla porównania norma dla tego okresu czerwca to około zera w najzimniejszej porze doby i nie więcej niż 7 stopni w najcieplejszej.

Nadzwyczaj wysokie temperatury utrzymują się na wybrzeżach Grenlandii od początku czerwca. W Nuuk średnia temperatura miesięczna dotychczas przekracza normę o 4 stopnie.

Grenlandia okazuje się być cieplejsza od Polski. W ostatnich dniach mieliśmy co najwyżej 22 stopnie, ale na większym obszarze kraju notowaliśmy poniżej 20 stopni, a wczoraj (11.06) na Suwalszczyźnie było tylko 13 stopni w najcieplejszym momencie dnia.

Fala upałów jest męcząca

O upale mieszkańcy mówią wówczas, gdy temperatura zaczyna przekraczać 20 stopni. Gdy jest 25 stopni, upał określany jest za ekstremalny, podobnie jak u nas ponad 35 stopni. Zdarza się on rzadko i jest źle znoszony przez rdzennych mieszkańców.

Narzekają oni na przemęczenie i przegrzanie. Miejscowe media ostrzegały i polecały częste picie chłodnych napojów, unikanie przebywania w pełnym słońcu i zbytnie nie przemęczanie się. Niebezpieczne dla zdrowia okazują się też spore dobowe wahania temperatury.

Mimo, że panuje dzień polarny i słońce nie chowa się za horyzont przez całą dobę, temperatura po popołudniowym wzrośnie do 25 stopni, o poranku spada poniżej 10 stopni. Może to zwiększać podatność mieszkańców na choroby wirusowe, głównie przeziębienie.

Wkrótce nawet 30 stopni?

Grenlandia ociepla się coraz szybciej. 30 lipca 2013 roku w miejscowości Maniitsoq, na południowo-zachodnim wybrzeżu Grenlandii, temperatura sięgnęła aż 25,9 stopnia i był to nowy rekord ciepła dla całej wyspy. Wówczas było to związane z działalnością wiatru adiabatycznego, nazywanego u nas wiatrem halnym.

Tym razem jednak sytuacja była nieco inna, bo temperatura przekraczająca 20 stopni w cieniu w Nuuk utrzymywała się aż przez 12 godzin i nie było bezpośrednio związana z nietypowym wiatrem.

Na Morzu Arktycznym mamy obecnie najmniejszy zasięg pokrywy lodowej w dziejach pomiarów satelitarnych. Mniej lodu oznacza, że promienie słoneczne padające na powierzchnię morza i lądu są pochłaniane w coraz większej skali, co powoduje również większe ogrzewanie się powietrza.

Naukowcy są zdania, że mieszkańcy Grenlandii powinni się przygotować na naprawdę wysokie temperatury, którym apogeum będzie pierwszy upał. Choć wydaje się, że na największej wyspie świata upał jest niemożliwy, to jednak nie jest to prawda. Przekroczenie 30 stopni w cieniu ma nastąpić już w ciągu najbliższych 20 lat.

Jak na warunki klimatyczne regionu, to już upał, ale do takiego prawdziwego upału pozostało zaledwie 4,1 stopnia. Coraz cieplejsze lata objawiają się coraz większymi powodziami, ponieważ lodowce roztapiają się w zastraszającym tempie.

Latem 2012 roku w rejonie Kangerlussuaq doszło do katastrofalnego wezbrania na rzece Watson. Rwący nurt zniszczył jedyną drogę, uszkodził mosty i całkowicie zmienił krajobraz żłobiąc głębokie szczeliny. Innuici nie mają żadnych wątpliwości, że w przyszłości będzie jeszcze gorzej, a upał to najgorsze, co może ich spotkać.

O tym, że jego osiągnięcie jest możliwe, przekonali się mieszkańcy sąsiedniej Islandii. W 2008 roku nawiedziła ich rekordowa fala gorącego powietrza. W Rejkiawiku, stolicy kraju-wyspy, odnotowano po raz pierwszy 26,2 stopnia.

Upał pojawił się tam tylko raz. W miejscowości Teigarhorn odnotowano 30,5 stopnia. Dzięki niemu Islandia jako ostatnia opuściła listę krajów europejskich, gdzie nie notowano upałów.

Źródło: